O mnie
Jest już pozno,
Pisze
słucham odgłosow nocy
słysze tylko cisze.
Zegarek cicho cos szepcze
słucham odgłosow nocy
wilekimi krokami poranek kroczy
otulona marzeniami
czekam na twe kroki
czekam az zapuka do mych drzwi
Kto?
Być może wlasnie czekam na ciebie
Być może tak własnie jest
Do snu wystarcza mi Twój gest
Snie… może to jawa może sen
Ciiii ja to wiem.
Gdy mi zimno jest
Ciebie nie ma by ogrzac mnie
Teraz pisze lecz Ty nie słuchasz
Nieobchodze cie.
Kiedy pragne Cie
Albo wołam, uciekasz gdzies
Po prostu kiedy proszę nie ma Cie przy mnie
Chociaż nie jestem prorokiem
Wiem ze ty znowu przejdziesz bokiem
Notowania me marne
A gdzie ja w twym zyciu jestem
Gdzie na me uczucia miejsce…
Takiego piekła nie chce
Ja tez mam przeciez serce
Którego tak często nie chcesz
Gdy ciemna noc
Ja jestem sama
W sercu bol i smutek tylko mam
To dlatego ze ja jestem tu a ty tam
Tak bardzo chciałabym
Chociaż raz przy tobie być
Chociaż na chwile w twych ramionach się skryc
Nie wiem jak sprawic mam
Bys się tu zjawić chciał
Spojrzec w twe oczy…chce
Dla mnie ta chwila zawsze była mila
Chwytac z Toba sny
I mieć nadzieje ze jesteśmy tam MY
Zawsze myślałam ze jestem silna
Ze kiedys rany zagoi czas
Ale wieczorami po twarzy spływały łzy
A serce stawalo się jak glaz
Probowalam to w sobie zwalczyc
Z czasem to musialo minac we mnie
Odwracalam wszystkie mysli
Szukalam nowych zajec
Ale mysli były gorsze
od każdego nalogu
nie moglam spac
każdy sen przynosil mi twoja twarz
tak piekna i radosna
zdawalo mi się ze moj
czas Mijal…
minuta za minuta
godzina za godzina
powoli zapominałam
mysl o tobie była coraz bardziej odlegla
w snach tylko moglam zgadywac czy to Ty
jak dobrze było zapomniec
w sercu cisza, spokoj
swiat nabieral barw
nareszcie umarles we mnie
nareszcie moglam wolnom być
w takie noce jak te
wiem…mam gdzie się skryc
bo zawsze pamiętam
ze z Toba chce być